sobota, 13 marca 2021



Dziś krótki post o moim ulubionym językoznawcy 😊 Jest ku temu nie lada okazja, 13 marca przypada bowiem rocznica urodzin Jana Niecisława Baudouina de Courtenay, zapraszam więc do poczytania o jednym z najbardziej nietuzinkowych polskich naukowców i myślicieli przełomu XIX i XX w.


Baudouin de Courtenay urodził się w 1845 r. w Radzyminie w rodzinie o francuckich arystokratycznych korzeniach, studiował w Warszawie, pracował w Pradze, Wiedniu, Lipsku, Kazaniu, Dorpacie, Krakowie, Sankt Petersburgu, Warszawie i pewnie jeszcze gdzieś. Był jednym z założycieli tzw. kazańskiej szkoły językoznawczej. Dwukrotnie żonaty, miał 5 dzieci. Zmarł w Warszawie w 1929 r. Tyle z biografii, poniżej w punktach napiszę Wam, dlaczego go tak cenię (najpierw będzie o nauce, a potem o jakże ciekawej reszcie), a na planszach (od 4) znajdziecie kilka cytatów z jego tekstów – tym razem dla odmiany tych nienaukowych.

Baudouin de Courtenay - językoznawca

Jako jeden z pierwszych badał język mówiony - wprowadził zresztą rozróżnienie na język jako abstrakcyjny system i mówienie jako jednostkowe realizacje jego zasad. Za twórcę strukturalizmu uważa się dziś oczywiście de Saussure’a, nie mam jednak wątpliwości, że to właśnie Baudouin de Courtenay był prekursorem tego kierunku.

Wprowadził (wraz z M. Kruszewskim) do nauki pojęcie fonemu i jego dość nowoczesną definicję.

Był pierwszym polskim językoznawcą, który zainteresował się mową dziecka – miał 5 dzieci i prowadził regularną obserwację i dokumentację ich mowy.

Jako jeden z pierwszych naukowców interesował się dialektami, gwarami i żargonami (w tym żargonem przestępczym) – wcześniej językoznawcy uznawali, że godzi się zajmować jedynie wzorcowym językiem literackim. Baudouin twierdził, że jednolity język narodowy to fikcja.

Za integralną część języka uważał też wulgaryzmy – wywołał zresztą niezły skandal włączając je do słownika języka rosyjskiego, który redagował. 

Baudouin de Courtenay - pozanaukowo

Baudouin de Courtenay nie zajmował się jednak tylko nauką. Był naprawdę niezależnym i zaangażowanym myślicielem i komentatorem życia społecznego, co uważał za powinność każdego inteligenta.

Bronił praw mniejszości narodowych, w tym  prawa do używania i nauki własnego języka. Postulował zarówno naukę polskiego w szkołach żydowskich, jak i jidysz w szkołach polskich.

Bardzo konsekwentnie potępiał ksenofobię i antysemityzm, czym zdecydowanie nie zyskał sobie sympatii środowisk nacjonalistycznych (które niejednokrotnie zakłócały jego odczyty).

Zwracał uwagę na to, jak ważna jest ochronę środowiska.
Walczył o powszechność i postęp w edukacji.

Był pacyfistą i pozytywistą. Nie poszedł do powstania, co miało mu za złe wielu kolegów, uważał jednak, że krwi przelano już zbyt wiele, a społeczeństwo należy przede wszystkim edukować, by mogło sobie wywalczyć wolność pracą a nie szablą.

Był feministą i otwarcie opowiadał się za obecnością kobiet w edukacji i nauce. Razem z żoną (historyczką) otwierał szkoły przygotowujące uczennice do studiów wyższych, zadbał też o wykształcenie swoich córek – najstarsza Cezaria uzyskała profesurę z etnologii i po wojnie została rektorką Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie (w Londynie).

Był ateistą, otwarcie krytykował wszystkie kościoły, dokonał apostazji.

I jak? Polubiliście Pana Jana? Myślę, że jego nowoczesne poglądy są cały czas bardzo aktualne i miło by było, gdyby np. ogłoszono któryś rok rokiem jego imienia! Ale to chyba nie w najbliższej przyszłości.. 😊

Cytaty

[kliknij, aby powiększyć]

[kliknij, aby powiększyć]

[kliknij, aby powiększyć]


[kliknij, aby powiększyć]

[kliknij, aby powiększyć]

[kliknij, aby powiększyć]



Prześlij komentarz